Co by tu zagrać?

Tu powstanie dział, w którym w celach rozrywkowowo-poznawczych rozkładać będziemy na „czynniki pierwsze” utwory z harmonijką ustną (lub bez). Filmiki będą całkowicie za darmo i podzielone na różne stopnie trudności.

Już wkrótce pierwszy z nich. Pytanie tylko – co wziąć na „warsztat”?
Po głowie chodzi mi ten utwór:

lub w oryginale:

Co ty na to? Napisz czy masz ochotę to pograć?

Może to mój czas – teledysk

Opublikowany 3 paź 2013
Kasia Garłukiewicz - wokal
Tomek Kamiński - harmonijka
Krzysztof Murawski - insr. klawiszowe
Rafał Suchowierski - gitara
Aleksander Sroka - bass
Adam Partyka - perkusja

Co można o tym napisać? Hmm…
Wyjeżdżając do Wrocławia żeby nakręcić scenę w wesołym miasteczku, zadzwoniłem do Kasi z zapytaniem, jak się czuje w obliczu przeciążeń grawitacyjnych i czy nie ma nic przeciwko całodziennemu lataniu na takich sprzętach. Kasia – jak to ona – wyraziła euforyczną radość … i pojechaliśmy do Wrocławia.
Po pierwszym przelocie okazało się, że nikt nie ma ochoty na powtórki (niektórzy puścili tzw. pawia), bowiem okazało sie to przeciążenie a’la lot myśliwcem z pilotem na amfie. Na teledysku widać to przez chwilę…
Dalej udaliśmy się do Warszawy na tor kartingowy, gdzie też adrenalina chwilami tryskała uszami.
Potem lądowanie w białostockiej Famie i już bez adrenaliny.

Kasia napisała tekst o rozstaniu i co w obliczu takiej katastrofy robi dziewczyna. No więc lata po wesołych miasteczkach, torach kartingowych i restauracjach. Z pewnością lepsze to niż psychoterapia albo płakanie w poduszkę…

Prywatne Słońce – Teledysk

Opublikowany 19 lip 2013
Kasia Garłukiewicz - wokal
Tomek Kamiński - harmonijka
Krzysztof Murawski - insr. klawiszowe
Rafał Suchowierski - gitara
Aleksander Sroka - bass
Adam Partyka - perkusja

To teledysk, który nakręciliśmy w 2013 roku.
Realizował go Adam Merlin Wierzbanowski a zdjęcia są autorstwa Tomasza Szamałka.
Pamiętam, że zabawa była przednia. Miejscami trochę padało (szczególnie na wsi). Zaliczyliśmy kąpiej w Zegrzu pod koniec maja – choc nie wygląda na to, było naprawdę zimno. Kąpiel z resztą nie była zamierzona…
Dzięki Michałowi mieliśmy dostęp do malucha, kosiarki i pięknej wiejskiej posiadłości (i konia którego uparłem się nie umieszczać w tym teledysku).
Zdemolowaliśmy też biuro w firmie w której mam przyjemność pracować i mieszkanie „Bugajów”.
Wszystkie osoby występujące to nasi przyjaciele – albo z pracy, albo ze sceny.

Dzięki Wam wszyscy popaprańcy, że wzięliście w tym udział!

Tak to kręciliśmy:

Co do harmonijki – to oczywiście Seydel 1847….

I jeszcze trochę zdjęć: